REKLAMA
REKLAMA

Copa America: Chile triumfuje w finale

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  05.07.2015 00:51
Piłkarska reprezentacja Chile po raz pierwszy w historii wygrała Copa America. La Roja w finale turnieju pokonała w serii rzutów karnych 4:1 Argentynę. W podstawowym czasie gry oraz w dogrywce żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki, co również przydarzyło się po raz pierwszy na mistrzostwach Ameryki Południowej. Tymczasem Albicelestes przegrali drugi finał z rzędu, po tym, jak rok temu gracze tej ekipy ulegli Niemcom w mistrzostwach świata.

W powszechnej opinii w finale 44. edycji Copa America znalazły się zdecydowanie najlepsze zespoły Ameryki Południowej. Nie dziwi zatem, że każdy liczył na dobry mecz.

W pierwszych trzech kwadransach boiskowej rywalizacji drużyną, która była bliżej zdobycia bramki była La Roja. Podopieczni Jorge Sampaoliego już w 12. minucie mogli objąć prowadzenie. Przed szansą na strzelenie gola znalazł się Vidal, ale kapitalną interwencją popisał się Romero i wynik nie uległ zmianie.

Pogromcy Paragwaju w półfinale Copa America po raz pierwszy stworzyli poważne zagrożenie w polu karnym Chilijczyków w 20. minucie. Po zagraniu Messiego bliski wpisania się na listę strzelców był Aguero, ale świetnym instynktem popisał się w bramce rywali Bravo i ręce po tej obronie praktycznie same składały się do oklasków.

W doliczonym czasie pierwszej części gry jeszcze raz o szybsze bicie serc kibiców ekipy Vargasa i spółki zadbał wprowadzony za kontuzjowanego Di Marię Lavezzi. Piłkarz PSG starał się umieścić piłkę w siatce po uderzeniu z mniej więcej 15 metrów, ale na posterunku był chilijski golkiper i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron pierwsze fragmenty były dosyć senne. Mało widoczny był między innymi Leo Messi, który notował – jak na niego – słaby występ. Swoimi nieszablonowymi zagraniami starał się natomiast uruchamiać ofensywnych zawodników w swojej drużynie Valdivia, ale defensywa argentyńskiego zespołu była bardzo szczelna.

W 82. minucie ładnym uderzeniem z pół obrotu popisał się z kolei Alexis Sanchez. Jednakże futbolówka po uderzeniu zawodnika Arsenalu nieznacznie minęła słupek bramki Argentyny i kibice sympatyzujący za Chile mieli powody do konsternacji. W podstawowym czasie gry nie poznaliśmy zatem triumfatora, chociaż gola mógł też strzelić Higuain.



W dogrywce obie drużyny ani myślały się bronić. Gra była dynamiczna, a świetnymi rajdami popisywał się Alexis Sanchez, ale efektu z tego nie było. No poza tym, że były zawodnik FC Barcelony trafił w poprzeczkę. Jednocześnie zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne, a te lepiej egzekwowali Chilijczycy.

Poniżej prezentujemy zapis serii rzutów karnych:
1:0 Matias Fernandez idealnie trafił pod poprzeczkę
1:1 Messi posłał piłkę po ziemi w prawy róg
2:1 Vidal trafia, ale Romero wyczuł jego intencje
2:1 Higuain pudłuje, kopnął na vivat
3:1 Aranguiz mocno po ziemi i 3:1 dla Chile
3:1 Banega przegrywa pojedynek z Bravo
4:1 Sanchez technicznym strzałem pokonuje bramkarza rywali



CHILE - ARGENTYNA 0:0 k. 4:1

Żółte kartki:
Chile: Silva 23', Medel 34', Diaz 43', Aránguiz 86', Banega 93'
Argentyna: Rojo 55, Mascherano 55'

Chile: Bravo – Isla, Silva, Medel, Beausejour, Aránguiz, Díaz, Vidal, Valdivia (73' Fernandez), Sánchez, Vargas (96' Henriquez)

Argentyna: Romero – Zabaleta, Demichelis, Otamendi, Rojo, Biglia, Mascherano, Pastore (80' Banega), Messi, Agüero (73' Higuain), Di María (29' Lavezzi).

Sędzia główny: Wilmar Roldán (Kolumbia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 54 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Z_I_Z_U | 05.07.2015 00:54

Higuain jak widzę od lat niezmienny :D

Bario | 05.07.2015 00:54

Co za "madry inaczej" wystawil Igłę do karnych jak wiadomo ze je zawala przez caly sezon? Gratulacje dla Chile, byli lepsi w przekroju calego turnieju. Messi po raz kolejny okazal sie byl zwyklym czlowiekiem:D

Xzewe | 05.07.2015 00:54

Brak słów...
Kolejna klęska Argentyny na Copa, tyle lat czekania...
Wielka szkoda Leo, to będzie plama na tytule zawodnika wszech czasów że nie wygrał żadnego wielkiego turnieju...
Pipita wyznaczony do karnego ha ha
Niestety to pokolenie ludzi przegranych, trzeba czekać na nowe z Vietto czy Icardim na czele, może oni pozwolą wrócić na należne Argentynie miejsce...

SanduCiorba1905 | 05.07.2015 00:54

spodziewalem sie duzo wiecej po 2 liderach, messim i sanchezie, pokazali prawie nic :) ( oprocz karnych)

wojtekk5 | 05.07.2015 00:55

Igła mistrz!! :D przegrywa Argentynie MŚ w 2014, teraz Copa America a wcześniej Napoli LM hahahahaha :D

archero | 05.07.2015 00:55

Patałach Higuain zawalił kolejną ważną imprezę. Ale to już pytanie do Papy Martino dlaczego wstawia tego mormona zamiast Teveza.

Young Guns | 05.07.2015 00:55

arsenal&wisła - gratuluje wizji z zapowiedzi. ;)

Sanchez w pieknym stylu zakancza karne!

Italia00 | 05.07.2015 00:57

Igła niczym w Serie A jeśli chodzi o karne :D

Brawo Chile! Świetny turniej Isli, świetny Vidala, Vargasa. Cieszy mnie, to mistrzostwo!

Italia00 | 05.07.2015 00:58

Swoją drogą, trener dostaje pstryczka w nos. Ciągle stawia na Igłe zamiast na Teveza a Igła spierdo...ł trzeci turniej (MŚ, CA, awans do LM przez Napoli).

Niepoprawny | 05.07.2015 00:59

Panie Higuain , zgodnie z niedotrzymaną obietnicą kończ Pan karierę. Człowiek – porażka. Przegrywa wszystko: LM z  Realem, SerieA i LE z Napoli, finał MŚ i finał CA z Argentyną.

Walczące Chile zasłużyło na wygraną – bardziej chcieli to wygrać, a Argentyna? Z każdą zmianą ta drużyna gasła, a po ostatniej gdy na boisku pojawił potykający się o własne nogi na tym turnieju Banega wiadomym było, ze bramki nie strzelą.

Messi bez wygranego wielkiego turnieju z reprezentacją? Akurat CA to nie jest wielki turniej :)

nie_weszlo | 05.07.2015 00:59

Wygrał zespół zdecydowanie najlepszy w przekroju całego turnieju. Należało im się, bo takiego pokolenia piłkarzy jak teraz Chile pewnie długo mieć nie będzie. Dobrze, że po raz kolejny wygrała piłka (jak w przypadku Mundialu), bo obecność Argentyny w finale to jakieś nieporozumienie. A argentyński nr. 10 ponownie utwierdził mnie w mojej opinii co do jego osoby. Brawo Chile.

Zartanxxx | 05.07.2015 01:02

TAK JEST CHILE!!! Komu jak komu ale im jako jedynej reprezentacji się należało,owszem też wielkie indywidualności  ale to i tak nie to samo co Argentyna gdzie same gwiazdy, tam nie widać zespołu tylko jak wspomniałem wcześniej polegają na błysku gwiazd bo jako zespół po prostu są słabi.Po za meczem z Paragwajem ta drużyna męczyła się sama ze sobą a taką Jamajkę powinni roznieść minimum 5:0 a wymęczyli skromne 1:0. Higuain potwierdza tylko jakim jest piłkarzem. Co do turnieju to poziom był tak żenujący że szkoda gadać,Brazylia Kolumbia Urugwaj po prostu oglądać się tego nie dało. Sampaoli zdudował kolektyw którym nigdy nie będzie reprezentacja Argentyny.Jak nie teraz to kiedy Panie Messi? A no już chyba nigdy. Drugi finał przegrany,nie wiem co muszą czuć Ci piłkarze.

Wisnia1990 | 05.07.2015 01:04

No szkoda.... fajny meczyk ale bez bramek.... troche duzo za duzo chaosu na moj gust ale walka i charakter na boisku zostawily w sumie obie ekipy. Argentyna drugi przegrany final i to za kadencji Leosia... eh no wielka szkoda. Dobry mecz rozegral Alexis i Vidal chociaz nie wiem jak on przez 120min nie dostal zoltej kartki... Slabo zagral Messi i co kazdy kontakt z pilka to chyba faul.... Chile gralo momentami jak Atletico gdy wygrali Mistrzostwo... bardzo mi ich dzisiaj przypominali w wielu aspektach gry. Dyscyplina,swietne przygotowanie taktyczne i fizyczne... potrafili dominowac i pokazali sie swietnie jako kolektyw a indywidualnosci zwyczajnie przegraly z tak zgrana ekipa. Z jednej strony fajnie widziec tak szczesliwego Alexisa (mam sympatie do goscia) no i Bravo po zdobyciu z Barcelona potrojnej korony wygrywa CA. Nie wiem jak mogl Higuain podchodzic do karniaka... bylem wiecej niz pewny,ze nie strzeli tego...

Axelf

Nie wiem dlaczego Martino usilnie stawiales za lepszego taktyka anizeli Lucho.... wiem,ze Tata ma wieksze doswiadczenie ale dla mnie czas Martino w Barcelonie i w Argentynie bedzie bardzo zle postrzegany...moim zdaniem ten trener nie umie wykorzystac calego potencjalu z druzyny... sa oczywiscie wyjatki poszczegolnych graczy ale kolektywu u niego nie widac... ani trochu...

Pozdrawiam.

Xzewe | 05.07.2015 01:04

Pipita, Lavezzi do wywalenia.
Icardi,Dybala, Vietto
To jest ich czas.

Xzewe | 05.07.2015 01:06

No i oczywiście pogonić "trenera", może w końcu pora na kogoś z zagranicy? W sumie swoich trenerów też mają dobrych, oby coś zmienili.

Trynidator | 05.07.2015 01:07

Wyśmienity mecz, kapitalny z obu stron.

Argentyna, która jak taran jechała na tym Copa..., niestety - o rzutach karnych nie wspomnę..

Gratulacje dla Chile - doładowani wspaniale, grali świetnie - A.S....

Niech mają ten wspaniały tytuł - należało się.... jednak

Szkoda, szkoda mi Messeigo i jego ekipy... za brak  MŚ i teraz

Pozdrawiam

Bario | 05.07.2015 01:12

Widze, ze niektorzy maja kompleks Higuaina, oskarzajac go o przegranie np. serie a! Absurd goni absurd. Moze warto przypomniec, ze nie tylko on przestrzelil karnego, a w regulaminwoym czasie gry lepsi od niego gracze nie potrafili w ogole strzelic bramki? Icardi? Dobijacz nigdy nie bedzie graczem decydujacym o obliczu druzyny. To nie ta charakterystyka.

arsenal&wisla | 05.07.2015 01:13

@Young Guns
Przynajmniej raz mnie przeczucie nie zawiodło :D Brawo Chile, byli dzisiaj lepsi od Argentyny i zasłuzenie zdobyli ten puchar. Lubie takie triumfy zwłaszcza jak reprezentacja w tak waznym turnieju zwycieza po raz pierwszy. Od dzisiaj Chile pisze nowa historie

Trynidator | 05.07.2015 01:13

O własnie dokładnie arsenal&wisła - prawie trafiłeś Kolego.

Pozdrawiam

Italia00 | 05.07.2015 01:15

@Bario

Gość co impreza, co jakiś ważny moment, nie potrafi walnąć decydującego karnego. Nikt nie ma pretensji o gre Igły na codzień, ale kto normalny wystawia go do ważnych karnych, skoro ten je marnuje za każdym razem?

To chyba normalne, że takiego piłkarza się unika podczas wykonywania 11 w tak ważnym momencie.

Xzewe | 05.07.2015 01:16

Może i dobijacz ale przynajmniej trafi co ma trafić...

Bario | 05.07.2015 01:21

Przeciez napisalem w swoim 1 poscie co o tym sadze. Icardi trafia co ma trafic? Ile on okazji na brammki zmarnowal dla Interu... Fakty sa takie, ze to selekcjoner odpowiada za caloksztalt powolan, no ale trudno powiedziec, ze akurat zabraklo tam Icardiego, Vietto czy innego diabla:)
Chile bylo waleczne, zadziorne. Zreszta to juz kolejny turniej na ktorym pokazuja wspanialy charakter. Dla takich druzyn warto interesowac sie futbolem.

mateuszt77 | 05.07.2015 01:26

Niepoprawny
W swoim ostatnim akapicie napisałeś chyba największą bzdurę jaką przeczytałem na tym portalu w historii. Jak Ronaldo czy inny z wielkich przegra za rok Euro to też napiszę, że to nie jest wielki turniej, bo to tylko mistrzostwa kontynentu, przecież ważniejsze jest trofeum Santiago Bernabeu, Gampera czy TIM Cup.

Trynidator | 05.07.2015 01:26

Higuain`a nie trawiłem prawie nigdy. Już go dawno pozostawiłem.

Jednak chrzanione rzuty karne to jest zawsze loteria. Zawsze tak było jest i będzie....

Interesuje mnie czy mocarz, władca i mistrz Vidal przejdzie od hmm dwóch mistrzów do Madrytu hehehe

Pozdrawiam

Niepoprawny | 05.07.2015 01:38

Jeszcze muszę coś dopowiedzieć na temat Argentyny. Po półfinale pisałem, że jest duży postęp względem MŚ 2014. Chyba nieco udzielił mi się nastrój po pogromie z Paragwajem bo owszem jest nieco lepiej, ale z grubsza nadal to jest taktyka w stylu: macie piłkę i grajcie. Choć powiedziałbym, że z każdą upływającą minutą tego finału dochodziłem wręcz do wniosku że w sumie nawet lekkiego postępu nie ma, a drużyna Albicelestes jest w tym samym punkcie co po przegranym finale z Niemcami.

Taki potencjał w ataku i 0 bramek przez 120 minut z Chile, a całym szacunkiem to nie jest potęga reprezentacyjna... Należy również pamiętać o bezbramkowym meczu z Kolumbią w 1/4. Klapa.

Argentyńska myśl szkoleniowa jest najsilniejsza na tym kontynencie (co pokazał ten turniej), a w samej Argentynie cały czas jakaś naiwna wiara w boskie umiejętności jednostek, w boskiego Leo.

Czy Messi zasłużył na triumf z kadrą? Może i tak, ale sama reprezentacja już na pewno nie. Zawsze lepsze i bardziej wychowawcze jest gdy triumfuję ciężka praca, drużyna, myśl szkoleniowa niż improwizacja i indywidualizm.

Niepoprawny | 05.07.2015 01:51

mateuszt77 | 05.07.2015 01:26

No, akurat Euro już bardziej bo zwyczajnie w Europie jest jest więcej klasowych drużyn.
Generalnie jestem zdania, ze wielką imprezą w piłce reprezentacyjnej to Mundial, a mistrzostwa kontynentów to tylko takie uzupełnienie.

No, ale jeśli dla kogoś mistrzostwa poszczególnych kontynentów to wielkie imprezy to liczę na szczegółową relacje z np. Pucharu Azji czy Oceanii bo przecież fan piłki nożnej tak wielkich imprez przepuścić nie może:)

Agbonlahor | 05.07.2015 02:04

Niepoprawny - trochę więcej elastyczności. Po co porównywać Puchar Azji czy Oceanii do ME czy CA? Czy coś musi być tylko czarne albo tylko białe? Wiadomo że reprezentacje ze starego kontynentu są w tej chwili czysto sportowo najlepsze ale nie odbieraj turniejowi z prawie 100 letnią tradycją co jego. Turniej w różnych latach różnie odbierany przez niektóre(zwłaszcza topowe) reprezentacje ale zwykle jednak ten pierwszy garnitur jest przez trenerów posyłany tak jak i w tym roku więc nie dziw się że podnosisz kibicowi futbolu ciśnienie pisząc że to mały turniej! A relacje z pucharu Oceanii może Ty nam przedstawisz bo w tej chwili poziom piłkarski tam i Twój poziom to znak równości.

Joker | 05.07.2015 02:06

Szkoda Messiego (za dużo spoczywa na jego barkach w tej reprezentacji, cofajacy się az tak głęboko po piłke Messi to jest mordowanie części potencjału tego geniusza), szkoda też Di Marii (facet ma pecha, na mundialu wypadł po ćwierćfinale, teraz wypadł na początku finału, z nim byłoby pewnie lepiej, mimo wszystko), szkoda Romero (niezwykle pewny punkt zespołu, a przecież w klubach tylko rezerwowy, żadna wielka gwiazda), szkoda Mascherano (ogromny duch walki i ambicja) i jeszcze pare nazwisk można byłoby z czystym sumieniem wymienić (Pastore, Zabaleta, Otamendi, Garay z Demichelisem też dawali rade, mimo wszystko Aguero), ale jednak też wielu zawodników zawiodło, a to są zawodnicy z najwyższej półki, a przynajmniej tak to wygląda w klubach... Dziś każdy zmiennik był o klase groszy od zawodnika, którego zmieniał... Lubie Lavezziego, ale to jest gość który tej reprezentacji de facto nigdy niczego wielkiego nie dawał, dziś też walczył, biegał, ale też wiele psuł... Miał na nodze piłke meczową, wystarczyło dograć celnie do Higuaina, a ten pewnie by to wpakowął do siatki... A propo Higuaina... Eh... Niestety, ale z każdym takim meczem utwierdzam się w przekonaniu iz to wielki snajper na małe mecze... No niestety, ale w ważnych moemntach facet wysiada psychicznie... Nie wiem po co on podchodzi do tych karnych ? Chce sobie coś udowdonić czy jak ? Też nie rozumiem trenerów, którzy mu na to pozwalają... Można zmarnowac jednego, dwa karne, ale nie po 5 na sezon ! I to w większość w kompromitujący sposób... Banega również nie podołał w tym turnieju, dziś również dał kiepską zmiane... Tevez dzis nie zagrał, ale jak grał to sząłu nie było, choć moze dziś, w finale taki wielki piłkarze b jednak dał coś ekstra... Co by nie mówić to Carlitos jest zawodnikiem z wyższej półki niż Higuain czy Lavezzi, i to chyba on powinien wejść dziś jako pierwszy... Też od razu mi się przypomniały moje narzekania przed turniejem na brak powołań dla młodych snajperów... Zamiast Lavezziego i Higuaina domagałem się 2 zawodników z trójki Dybala, Vietto i Icardi... Według mnie tacy młodzi snajperzy, głodni gry w kadrze i sukcesów z nią wnieśliby jako zmiennicy dużo więcej niz te stare gwiazdy, które de facto nic tej reprezentacji przez lata gry ekstra nie dali...


Jeśli chodzi o Chile to mimo iż jestem fanem reprezentacji Argentyny to uważam, ze w przekroju całego turnieju byli zespołem najlepszym, zresztą ich jak pamiętam chwaliłem od pcozątku turnieju... Czepiano się ich o te gre w przewadze z Urugwajem i Peru, ale generalnie dla mnie oni pokazywali dużą jakość piłkarską na tle reszty zespołów i przede wszystkim grali równo i zawsze do przodu... Dziś mimo iz mieliśmy 0:0 to na pewno nie bło żadnego murowania... Po prostu argentyńska defensywa była bardzo szczelna, a te sytuacje do któych Chile doszło zostały zmarnwoane co się zdarza... Jednak 13 goli w 6 meczach to wynik bardzo dobry...
Na pewno dobrze się stało iz Chile teraz wygrało ten puchar, bo takie zdolne pokolenie temu krajowi prawdopodobnie szybko sie nie trafi... A większość tych zawodników jest w optymalnym dla piłkarza wieku, bo liderzy mają po 27-28 lat plus kilku ważnych zawodników będących tuż po "30", a wiec zwłaszcza dla nich to był ostatni dzwonek...

Dla Argentyny (i dla siebie też, hehe) na pocieszenie tylko przypomne, że następne Copa America juz za rok... Będzie to turniej specjalny na 100-lecie tej wielkiej imprezy (takt, tak to wielka impreza wbrew temu co niektórzy piszą, i najstarsza dodatkowo) z udziałem aż 16 drużyn (10 z Ameryki Płd plus 6 Ameryki Płn) no i na pięknych, nowoczesnych stadionach w USA, a wiec będzie ta impreza za rok miałą bardzo godną oprawe... Także za rok wieczorami będziemy oglądać Euro, a po nocach Copa Americe, a wiec cholera znowu urlop będzie sobie trzeba wziąć, hehe :)

Niepoprawny | 05.07.2015 02:12

Agbonlahor | 05.07.2015 02:04

Niczego nikomu nie odbieram, ale jeśli ktoś piszę, że CA jest wielkim turniejem to jakim przymiotnikiem określi MŚ?

Na rzekomo wielki turniej Meksyk przyjeżdża w drugim garniturze. Na rzekomo wielki turniej zaprasza się takie potęgi jak Jamajka. No comment.

Agbonlahor | 05.07.2015 02:24

MŚ to bezsprzecznie największy turniej piłkarski ale wszystko co poza to już musi być małe i słabe? Meksyk przygotowuje się do innych - dla siebie ważniejszych rozgrywek ale to jak wiadomo dla każdego kto na geografii nie dłubał w nosie nie jest drużyna południowoamerykańska i pewnie nie czują tego klimatu CA co południowoamerykańce stąd też skład taki a nie inny.

To że organizatorzy zapraszają słabsze reprezentacje tj. Jamajka to jest jednoznacznie z tym że już jest to turniej mały i słaby? Dla mnie to akurat super sprawa że na TAKI turniej są zapraszane inne teamy mogące się pokazać szerszej publiczności bo takową CA skupia.

Matix | 05.07.2015 02:36

@Niepoprawny

No kuźwa, kogoś zaprosić musieli, a dla Meksyku to wiadome, że ważniejszy to ten turniej, który zaczyna się za 2 dni. Zresztą każdy zawodnik może tylko zagrać w jednym turnieju rocznie, wyjątek to drugi występ na PK lub IO.

Co do Pucharu Azji, to ostatnia edycja stała na niezłym poziomie, na o wiele wyższym niż np. PNA.

Matix | 05.07.2015 02:40

Polska by mogła zagrać na Copa America 2019

Niepoprawny | 05.07.2015 02:52

Matix | 05.07.2015 02:36

Rzeczywiście turniej niesamowicie zyskuję dzięki drużynom typu Jamajka czy Meksyk B. W ogóle nie rozumiem idei zapraszania piłkarskich miernot lub drużyn które mają gdzieś tę zasłużoną imprezę.
Nie można zagrać np 10 drużyn podzielonych na dwie grupy, wychodzą po dwie najlepsze i gramy półfinały, a następnie finał?
Obecna formuła to jest kabaret.

Copa America - historyczna, interesująca impreza, ale w zestawieniu z  MŚ to jak niebo i ziemia.

Joker | 05.07.2015 03:01

Tradycją jest zapraszanie dwóch ekip spoza kontynentu... Grały na tym turnieju już chocby Japonia, USA, Kostaryka czy Honduras... Teraz była Jamajka, a Meksyk to taki stały bywalec... Nie zawsze w tym samym roku jest Gold Cup i Copa America... teraz się akurat tak ułożyło i dlatego Meksyk przyjechał w słabszym składzie, ale to nie był żaden skład B, bo tam było sporo zawodników powoływanych do reprezentacji na codzień... Trener po prostu troche pomieszał... Oczywiscie te największe gwiazdy pozostawił na GC (wygranie tego turnieju jest środekiem do uzyskania kwalifikacji na PK w Rosji w 2017 roku, a Meksyk tam chce zagrać) jednak z tą reprezentacją też przyleciało kilku zawodników z duzym reprezentacyjnym doświadczeniem... W przeszłosci jednak Meksyk na ogół przyjeżdzał bardzo mocnym składem i nierzadko zdobywał medale...

PS. nie rozumiem tego zestawienia z MŚ... A co ma piernik do wiatraka ? To są dwa osobne byty... Każda z tych imprez ma swoją range i wielkość... Wiadomo, że mundial jest najważniejszy, bo jest imprezą globalną, ale odbieranie wielkości Copa America jest jakimś nieporozumieniem...

NoSuprises | 05.07.2015 03:11

Niezmiernie cieszy wygrana Chile. Ten zespół już na MŚ imponował walecznością, siłą fizyczną i zorganizowaniem. Wygrała drużyna po prostu lepsza, która stanowiła monolit w przeciągu trwania całej imprezy. Nie ukrywam, że kibicowałem im z powodu Sancheza oraz faktu, że chciałem by wygrała jakaś siła trzecia a nie Argentyna czy Brazylia.

Co do dyskusji na temat poziomów różnych rozgrywek to bym nie przesadzał z tym wychwalaniem MŚ. Moim zdaniem Euro w starej formule (nowa będzie pewnie niezłą padaką) cechowało się o wiele wyższym poziomem od MŚ. Na Mundialu często pojawiały się wynalazki w postaci Trynidadu i Tobago czy Iranu. W ramach el. w Europie odpadało naprawdę wiele klasowych drużyn jak np. Szwecja. Oczywiście sukces na Mundialu przewyższy sukces każdych rozgrywek federacji kontynentalnej.

szaser | 05.07.2015 04:44

Szczescie w nieszczesciu, moze Tata zostanie wymieniony, bo z nim na lawce Messi nie mialby szans za 3 lata. Pilkarze pierwszego garniuturu zagrali generalnie dobry turniej, co przy potencjale tego zespolu powinno dac triumf. Dlaczego tak sie nie stalo, trzeba juz pytac trenera. A moze lepiej federacji, ktora nie potrafi zatrudnic porzadnego trenera z Europy. Final w srode, polfinal de facto w czwartek, a oni za bramkami na 6-1 w 80 minucie... Miec najlepszego pilkarza w historii i kazac mu grac w jednej lini z Mascherano - no wybornie...

dalmare | 05.07.2015 07:30

Chile oczyściło się z mętnej piany prowokacji (Jara, policzek Vidala) i pokazało na koniec dobrą jakość swej piłki, nie ustępując na jotę Argentynie - przeciwnie, zdumiało wyższą celnością podań niż Argentyńczycy, i większą liczbą strzałów na mecz.

Nie znam w piłce pojęcia zasługi, Chile (w przeciwieństwie do Argentyny) pewnie szło do Finału, niekoniecznie w pięknym stylu: kontrowersyjnie w przewadze z Urugwajem (Jara & Cavani) i Peru (Vidal & Zambrano): sędziowanie może nie aż kreatywne, lecz mocno... ludzkie, w przeciwnym przypadku 'jedna z dwóch najlepszych drużyn turnieju' niekoniecznie byłaby w Finale.

Mecz finałowy: zarówno Argentyńczycy jak Chilijczycy nie potrafili go rozstrzygnąć, mimo stwarzanych okazji. Nie musiał kończyć się karnymi. Uraz męśnia Di Marii pozbawił Argentynę istotnej części jej jakości, lecz w końcówce głównego czasu bliscy rozstrzygnięcia byli tak Sanchez (przy słupku), jak i Higuain (boczna siatka po niewygodnym podaniu), ze swej strony zrobili wszystko jak należało.
Rojo był przewrócony w 16tce na całkiem możliwy karny, z drugiej strony dziw, że sam dokończył mecz z 1ną Żółtą.

Karne: Romero miał na rękawicach strzał Vidala. Aleksis Sanchez: bohater konkursu - pewny decydujący, i nieco prowokacyjny (Panenka).
Nie mam litości oceniając przegranych: karne trzeba mieć w repertuarze mierząc w mistrzostwo.
Wygrani: opatrzność pozwoliła im na Finał, i nie pokpili sprawy. Być może Argentyna była obarczona zbytnią liczbą żelaznych reprezentantów, lecz jednak Dybala czy Vietto sa bez dorobku.
Ciekawe wyobrazić sobie poziom słynnych europejskich drużyn klubowych gdyby ująć im latynosów.
Oczekiwanie rodaków, które uskrzydlało Chile - zdawało się pętać Argentynę.

Obserwując na ojczystym latynoskim gruncie graczy, znanych sobie z Europy, dowiadujemy się kim są naprawdę.
Vidal: ciąży mu z pewnością europejska poprawność, u siebie jest liderem i bierze swoje bez zbędnych hamulców, nikt nie wytknie mu braku wykończeń w sytuacjach, w których po prostu mógł dać rozstrzygnięcie. 3 gole (2 karne) i asysta.
Edu Vargas: wielki wkład w Mistrzostwo, 4 gole (jak i Guerrero z Peru), w tym 2 dające Finał (z Peru 2-1), i asysta. W Europie własność Napoli, na wypożyczeniach w Gremio, Valencji, QPR. Czy Sarri da mu teraz szansę na prawym skrzydle?

pabloNR | 05.07.2015 07:50

Messi to już chyba nigdy nic nie wygra z kadrą.

Michal_Juve124 | 05.07.2015 08:24

Argentyna zrobiła słabe zmiany które praktycznie nic nie wniosły do gry .
Chile zasłużyło na wygraną,
Higuain jest dziwny.

MrBlueman | 05.07.2015 08:25

Brawo Chile!!!
Jak się  wpuszcza Igaina a nie Teveza, to tak to się kończy, messi kiepski występ, jeden gol na CA i to z karnego

Kempes | 05.07.2015 08:27


Chile triumf należał się jak psu buda. Od 2010 roku grają kapitalny futbol. Do wielkiego zaangażowania dołożyli ciekawe rozegranie i wykorzystanie w 100 % tego co mają najlepsze. W końcu mają wynik. W Rosji ich złota generacja może powalczyć o coś więcej niż wyjście z grupy.

Albicestes poprawni do bólu. W zasadzie nie można mieć wielkich pretensji. Osobiście odnoszę wrażenie, że bez Messiego ta ekipa ugrałaby więcej. Nie widzę tu winy zawodnika Barcelony. Natomiast kolejni trenerzy wszystko układają pod niego. Ok, lider musi mieć plac dopasowany pod siebie. Ale Argentyna jako nacja może wystawić trzy podstawowe jedenastki. A tutaj jedyny pomysł na grę to czekanie na Lionela... Wszyscy dookoła sparaliżowani tak jakby bali się dotknąć piłki, która z pewnością ma innego adresata. Nie pomagają odciążyć Messiego od opieki przeciwnika. Jedynie Di Maria próbował.

Kompletnie zawiedli Hiquain (dla mnie osobiście żadna nowość, człowiek nie mający mentalności profesjonalnego sportowca) oraz Aguero (aż prosi się dać mu wyższego partnera do gry w jednej linii).

Zgadzam się z przedmówcami. Europejski trener, do tego przejście na 4-3-1-2. Argentyna ma wszystko. Jest bramkarz, są obrońcy z prawdziwego zdarzenia, nie ma problemu z defensywnymi pomocnikami. Potencjałem ofensywnym można obdarować kilka reprezentacji.

Maradona CA nigdy nie wygrał. Kolejny turniej za rok. Moim zdaniem są wielkie tego plusy. Brazylia może szybciej wyciągnąć wnioski, Argentyna przygotować się do MŚ, Urugwaj przeprowadzić zmianę pokoleniową, Kolumbia przestać grać nazwiskami. A Chile udowodnić, że to nie przypadek. Może mniej drużyn, może niewygodne godziny oglądania. Ale i tak lepsze dla postronnego widza od Euro.

Gratulacje dla Chile. Dowód na to ile w sporcie znaczy mentalność i determinacja. Nawałka i jego ekipa powinni przez miesiąc nie spać i oglądać na około mecze triumfatorów CA.

slawekmat | 05.07.2015 08:27

A mi szkoda Mascherano bo to chyba jedyny zawodnik Argentyny chcial wygrac, reszta myslala ze samo się zrobi. Chile zasluzylo zdecydowanie , poza kilkoma fragmentami meczu dominowali nad rywalami

łukaszek | 05.07.2015 09:29

higuain to jest taka pipa w tych karnych. tak samo strzelił w meczu o lige mistrzów z lazio w seria a. napoli w LE, a  tu argentyna przegrywa. forza higuain

matek130 | 05.07.2015 09:30

Szkoda mi Messiego, dwa przegrane finały z reprą w tak krótkim czasie. Wiem, że wczoraj nie pokazał nic wielkiego, ale Argentyna ma niby tak świetnych piłkarzy, a przez większość turnieju grają oni zdecydowanie poniżej oczekiwań i jak Messi miał ewidentnie kiepski dzień, to reszta dołowała jeszcze mocniej. W Barcelonie jest tak, że inni zawodnicy obok Messiego próbują dostosować się do niego poziomem i gryzą trawę, a w reprezentacji wychodzi jakiś zbiór gwiazdek, które w rzeczywistości gucio wygrały - patrz chociażby Aguero, który regularnie zawodzi i myślą, że mecze same się wygrają.
Trenera i jego decyzji personalnych przy zmianach, to już nie będę komentował, bo mi od razu ciśnienie skacze. Powinien zostać wywalony razem z higuainem, partaczem nad partaczami, który dla swojego dobra powinien spełnić obietnicę i definitywnie zakończyć karierę piłkarską.

Chile było dobrze zorganizowane w obronie i wracali tak szybko, że jakiekolwiek kontry Argentyny to było 2-3 na 5-6, więc nie wiele można było zdziałać i na pewno patrząc na ten mecz i cały turniej wygrali zasłużenie. W sumie to co miał higuain, to było wszystko na co Chilijczycy pozwolili rywalom.

Den | 05.07.2015 10:59

i pomyśleć że niedawno był pomysł sprowadzenia z powrotem Higuaina do Realu.

MarcinAM | 05.07.2015 11:29

Niepoprawny
W Europie jest więcej klasowych zespołów niż w Ameryce? Polemizował bym,ale nawet jeśli to różnica jest minimalna a takie kluby jak Chile,Argentyna,Brazylia,Kolumbia,U rugwaj mogą spokojne wygrać następne mistrzostwa świata.

Dziwi mnie ,że wszyscy cisną tu na Higuaina a nikt nie wspomina o niewidocznym Leo Messim. W dodatku jeśli traci się 4 brami i obwinia za przegraną napastnika to chyba ma się nierówno pod sufitem. Argentyna nie miała obrony,środka pola i pomocy. Akurat nieskuteczność Igły jest tu najmniej ważna.

szaser | 05.07.2015 12:22

Szczescie w nieszczesciu, moze Tata zostanie wymieniony, bo z nim na lawce Messi nie mialby szans za 3 lata. Pilkarze pierwszego garniuturu zagrali generalnie dobry turniej, co przy potencjale tego zespolu powinno dac triumf. Dlaczego tak sie nie stalo, trzeba juz pytac trenera. A moze lepiej federacji, ktora nie potrafi zatrudnic porzadnego trenera z Europy. Final w srode, polfinal de facto w czwartek, a oni za bramkami na 6-1 w 80 minucie... Miec najlepszego pilkarza w historii i kazac mu grac w jednej lini z Mascherano - no wybornie...

schalker | 05.07.2015 17:00

Gratulacje dla Chile. Mysle, ze oni chyba najbardziej zasluzyli na ten tytul. Co do calego turnieju, to porywajacy on nie byl. Brazylia i Kolumbia ewidentnie na minus.

wojojuve | 05.07.2015 17:35

Nie lubię Messiego, ale szkoda mi go strasznie. Starał się, grał naprawdę dobrze, każde jego zagranie przemyślane, Chilijczycy nie potrafili go zatrzymać inaczej niż faulem. W końcówce meczu widać już było, że ma tego dość i stworzył niesamowitą akcję, która powinna skończyć się golem. No, ale jak się ma takich partnerów jak igła to z czym do ludzi... Aguero również zawiódł. Może i mało we mnie obiektywizmu, ale z Tevezem w składzie zagraliby dużo lepiej. Ten przynajmniej potrafiłby skończyć wyłożone piłki od Leo.

Matix | 05.07.2015 18:34

Simeone przejmie teraz Argentynę, a papa Martino niech idzie odpalić grilla.

Bario | 05.07.2015 19:26

Tevez w klubie, a Tevez w reprezentacji to 2 rozne osoby. Facet rozegral dla swojego kraju przeszlo 70 spotkan i strzelil 13 bramek. Pomijam fakt ile minut spedzil na boisku (ciekawi niech sprawdza). To juz ten obrzydly Higuain zdobyl blisko 2 razy tyle bramek w zaledwie 52 wystepach. Nie chce nic na sile udowadniac, ale zawodnik Napoli pojawial sie dosc regularnie w 1 skladzie u...4 roznych selekcjonerow.  To powinno dac do myslenia.
Podkreslam, ze w zaden sposob nie umniejszam dorobku Teveza, ale jednoczesnie apeluje o pewna rozwage w ocenianiu pilkarzy.

realeczek | 05.07.2015 22:10

W mojej opinii problemem Argentyny jest to, że kolejni trenerzy tego zespołu chcąc w pelni wykorzystać potencjał Messiego, starają się zastosować model jaki funkcjonuje w Barcelonie. Rola ma być podobna, jednak przy innym \"klimacie\" przy  innej specyfice grających wokół Messiego zawodników.
W tej kadrze Messi ma inne zadania (niż w klubie) do których nie jest do  końca stworzony i do których nie jest w  stanie się dopasować... Bycie najlepszym w drużynie oraz fukncjonowanie w niej jako lider, oznacza w tych dwóch zespołach dla Messiego zupełnie coś innego...

Krytykować trenerów Argentyny jednak nie będę, bo robią co mogą aby potencjał tego geniusza wykorzystać. Liczę jednak, że (może kolejny) trener zda sobie sprawę z tego, że Barcelony Messiemu nie odtworzy a zatem nie odtworzy i warunków w  ktorych można by w pełni potencjał Messiego wykorzystać.

Zastanawia mnie teź czy po posadzeniu Leo na ławce, lub kompletnym odstawieniu Go, ta kadra grałaby lepiej...

Bario | 05.07.2015 22:21

Skoro nie wiadomo o co chodzi to chodzi o:
1) specyficzna mentalnosc, ktora kaze traktowac turnieje reprezentacyjne klasy CA jako niepotrzebny balast w karierze pilkarza
2) niesnaski w zespole - ego niektorych kopaczy niszczy harmonie w grupie
A moze Argentyna gra po prostu na miare swoich mozliwosci i juz. 2 wicemistrzostwa na najwazniejszych turniejach to przeciez wielkie sukcesy.
Co do porownan Argentyny z Portugalia to niewatpliwie Ronaldo ma gorszych partnerow w polu.

czajnikone | 06.07.2015 21:39

Tevez mogl pozamiatac...



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy