REKLAMA
REKLAMA

Niespodziewana porażka Monaco

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  01.04.2016 22:27
Po zdobyciu najgorętszego terenu w całej francuskiej ekstraklasie, AS Monaco przegrało dziś przed własną publicznością ze znajdującym się w środku ligowej stawki Girondins Bordeaux 1:2 (0:1). Kubeł zimnej wody na głowy piłkarzy z Księstwa wylali Thomas Toure oraz Adam Ounas, natomiast jedyna bramka dla Monaco padła po samobójczym trafieniu Guilberta.

Po wielkim zwycięstwie na Parc des Princes w składzie Monaco doszło do dwóch zmian - zamiast Jemersona i Mbappe oglądać mogliśmy Bahlouliego i Silvę. Czterech korekt w wyjściowej jedenastce dokonał opiekun Bordeaux, Ulrich Rame - od pierwszej minuty na murawę wybiegli Biyogo Poko, Plasil, Poundje i Toure, natomiast zabrakło Gajicia, Vady, Jussiego i Rolana.

Na pierwsze groźne uderzenie trzeba było czekać osiem minut, kiedy to z dystansu przymierzył Bahlouli, ale futbolówkę zmierzającą w środek bramki na raty złapał Prior. 20-latek spróbował także w 33. minucie, ale tym razem Bahlouli nie trafił zza pola karnego w światło bramki.

Kiedy wydawało się już, że nic ciekawego nie wydarzy się na przestrzeni całej pierwszej połowy, Bordeaux objęło prowadzenie w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niefartownie piłkę przedłużył Fabinho, a zamykający centrę Thomas Toure wpakował futbolówkę z kilku metrów do bramki.

Po zmianie stron znów zaatakowali podopieczni trenera Ramego - w 55. minucie uderzenie Ounasa z dystansu sparował na rzut rożny Subasić. Po chwili jednak po kolejnym stałym fragmencie gry goście prowadzili już 2:0 - znów futbolówka powędrowała na dalszy słupek, gdzie dość szczęśliwie Chorwata pokonał Ounas.

Kilka minut później mogło być już 0:3 - Toure minął już nawet Subasicia, ale zamiast uderzać, niedokładnie podał do Crivelliego i futbolówka opuściła plac gry. W 81. minucie okazję na zmniejszenie strat miał Carrillo, ale Argentyńczyk uderzył niecelnie głową.

W końcówce napór gospodarzy rósł z minuty na minutę - strzał głową Carrillo oraz płaski strzał Silvy obronił jeszcze Prior, a w pierwszej minucie gry doszło do dość kuriozalnej sytuacji. Po faulu Yambere arbiter podyktował rzut karny, który wykonywał Vagner Love. Były piłkarz CSKA został zatrzymany przez bramkarza Bordeaux, a sędzia odgwizdał dodatkowo przewinienie Brazylijczyka, który w nieprzepisowy sposób wykonał jedenastkę.

W 94. minucie było jednak 1:2 - po dośrodkowaniu z lewej flanki strzał głową oddał Carrillo, a Prior przy próbie sparowania piłki do boku nabił Guilberta w taki sposób, że futbolówka wpadła do siatki Bordeaux.

Po ośmiu ligowych meczach bez porażki i ograniu samego PSG przed przerwą reprezentacjną, Monaco przegrało w Ligue 1 po raz pierwszy od 30 stycznia. Ostatni raz Monakijczycy w lidze schodzili pokonani z własnego boiska 20 września ubiegłego roku, kiedy to wygrało tu Lorient. Bordeaux przerwało zaś serię pięciu ligowych spotkań bez wygranej.

AS Monaco - Girondins Bordeaux 1:2 (0:1)
0:1 T. Toure 45+2'
0:2 Ounas 56'
1:2 Guilbert (sam.) 90+4'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

OM1899 | 02.04.2016 06:52

To może być kolejka Lyonu mysle ze nice tez przegra

MrLuis82 | 02.04.2016 16:02

Wynik marzenie dla Lyonu ;) O ile my wygramy z Lorent



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy