REKLAMA
REKLAMA

Lyon wiceliderem, Metz znów wygrywa

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Francja.goal.pl  |  17.01.2018 21:04
Lyon wiceliderem, Metz znów wygrywa

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Dwa zwycięstwa gospodarzy, dwa remisy i dwa zwycięstwa gości - tak w skrócie można przedstawić wydarzenia w sześciu meczach 21. kolejki francuskiej Ligue 1, które rozpoczęły się w środę o godzinie 19. Cenne komplety punktów zgarnęli piłkarze Metz, Lyonu, Rennes i Angers, natomiast punktami podzielono się w Amiens i Tuluzie.

REMIS W AMIENS

Dziesiąty remis w trwającej kampanii Ligue 1 zanotowali dziś piłkarze Montpellier, którzy podzielili się punktami z beniaminkiem z Amiens. Podopieczni trenera Der Zakariena objęli prowadzenie po trafieniu Skhiriego, ale w 72. minucie punkt gospodarzom zapewnił Konate.

Przed przerwą niewiele działo się na Stade de la Licorne, aczkolwiek z minimalną przewagą do szatni schodzili goście. Pierwszą sytuację w 25. minucie stworzyli sobie gospodarze, ale po centrze Kakuty, niecelnie główkował Konate. Osiem minut później było 0:1 - po asyście Dolly'ego, precyzyjnym strzałem ze skraju pola karnego wynik otworzył Skhiri.

Zdecydowanie więcej działo się w drugiej połowie - w 49. minucie po podaniu Camary niecelnie uderzał Mbenza, a pięć minut później, po prostopadłym podaniu Kakuty, Lecomte zatrzymał nogą próbę Konate. W 65. minucie Gurtnera sprawdził jeszcze Skhiri, ale bramkarz zdołał odbić techniczne uderzenie zza pola karnego.

W 70. minucie okazję na podwyższenie prowadzenia gości miał Mbenza, który nie był jednak w stanie opokonać Gurtnera. Sytuacja ta zemściła się dwie minuty później - El Hajjam zbiegł ze skrzydła i wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie niepilnowany Konate zapewnił punkt Jednorożcom.

ANGERS OPUSZCZA STREFĘ BARAŻOWĄ

Dopiero czwarte zwycięstwo w sezonie odnieśli dziś piłkarze Angers, którzy pokonali przed własną publicznością beniaminka z Troyes 3:1 (1:0). Dzięki dzisiejszej wygranej, Les Scoistes awansowali na 15. miejsce - bramki dla gospodarzy zdobyli Thomas (2) i Capelle, a po drugiej stronie na listę strzelców wpisał się Khaoui.

Pierwsza odsłona spotkania na Stade Jean-Bouin przyniosła jednego gola. Jako pierwsi zaatakowali jednak goście z Troyes - w 17. minucie strzelał Niane, ale skutecznie interweniował Butelle. Kwadrans później prowadzenie objęły Jednorożce - z rzutu wolnego centrował Mangani, a wychodzącego z bramki Samassę uprzedził Thomas, który głową skierował futbolówkę do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia. W 49. minucie Oniangue trafił jeszcze w boczną siatkę, ale dwie minuty później akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie wyrównującego gola zdobyli goście. Niane znalazł w polu karnym Khaouiego, który dość szczęśliwie pokonał Butelle

W kolejnych minutach zaatakowali podrażnieni gospodarze - w 51. minucie na uderzenie ze skraju pola karnego zdecydował się Capelle, ale świetną interwencję zanotował Samassa. Cztery minuty później mieliśmy jednak akcję kopiuj-wklej z 33. minuty - centra Manganiego z rzutu rożnego i celny strzał głową Thomasa. 2:1.

Piłkarze z Troyes próbowali momentalnie odpowiedzieć na straconego gola, ale po groźnym uderzeniu Niane, piłka przefrunęła tuż obok bramki. Wynik ustalony został w 81. minucie - Ekambi zagrał z lewej strony w pole karne, gdzie Capelle wykorzystał błąd obrony i pokonał Samassę.

LYON WICELIDEREM

Na drugą pozycję po dzisiejszej wygranej wskoczyli piłkarze Olympique'u Lyon - Les Gones pokonali dziś na Stade du Roudourou EA Guingamp 2:0 (1:0).w. Bramki dla gości zdobyli Fekir i Aouar. Lyończycy tracą teraz do liderującego PSG osiem punktów.

W pierwszej połowie sytuacje stworzyli sobie tylko piłkarze z Lyonu - w premierowym kwadransie, formę Johnssona sprawdzili Fekir i Diaz, ale w obu przypadkach górą okazał się Szwed. W 26. minucie goście objęli prowadzenie - płaską centrę z lewej strony posłał Mendy, w polu karnym Cornet odegrał do Fekira, który precyzyjnym uderzeniem skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron znów stroną przeważającą byli goście. W 57. minucie Johnsson zdołał obronić uderzenie Diaza, ale minutę później był już bezradny. Po świetnym podaniu Mendy'ego, który sprytnie przerzucił futbolówkę nad obrońcami, sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Aouar.

Kilka minut później znów zrobiło się groźnie pod bramką gospodarzy - próbę Corneta odbił Johnsson, a dobitkę Ndombelego zatrzymali obrońcy ustawieni przed linią bramkową. W ostatnim kwadransie bramkarz Guingamp zatrzymał jeszcze uderzenia Diaza, Tousarta i Fekira, a po drugiej stronie boiska najlepszej sytuacji nie wykorzystał Salibur.

ZABÓJCZA KOŃCÓWKA RENNES

Serię trzech kolejnych porażek przerwali piłkarze Stade Rennais, którzy pokonali na wyjeździe OSC Lille 2:1 (0:1), choć do 85. minuty prowadzili jeszcze gospodarze. Wynik w 41. minucie otworzył Alonso, ale rezultat na korzyść czerwono-czarnych odwrócili w końcówce Lea i Andre.

W 19. minucie pierwszą wartą odnotowania sytuację stworzyli sobie gospodarze - na strzał zza pola karnego zdecydował się Thiago Maia, ale piłka przeszła obok słupka. W odpowiedzi po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, niecelnie uderzał Sarr. Cztery minuty przed przerwą Les Dogues objęli prowadzenie - centrę Benzii wykorzystał Alonso.

Dziewięć minut po zmianie stron zaatakowali goście - pierwsze uderzenie Gourcuffa odbił Maignan, a dobitka poszybowała w trybuny. W 63. minucie jeszcze bliższy szczęścia był Sarr, ale futbolówka ostemplowała tylko słupek. Dwie minuty później odpowiedzieli Les Dogues, ale próbę El Ghaziego odbił Koubek.

W końcówce do głosu doszli czerwono-czarni, którzy w ostatnich pięciu minutach odwrócili wynik. W 85. minucie po uderzeniu Ley z dystansu błąd popełnił Maignan, a cztery minuty później, wygraną gościom zapewnił Andre. Po uderzeniu z rzutu wolnego Maignan odbił piłkę przed siebie i po małym zamieszaniu przed linią bramkową, kapitan Rennes ustalił wynik meczu na 1:2.

METZ CORAZ BLIŻEJ RYWALI

FC Metz kontynuuje zmniejszanie strat do reszty stawki - dziś Les Grenats pewnie pokonali przed własną publicznością AS Saint-Etienne 3:0 (2:0). Bramki dla zespołu trenera Hantza zdobyli Riviere, Dossevi i Roux. Metz, dla którego był to piąty z rzędu mecz bez porażki, do 19. w tabeli Tuluzy traci już tylko pięć punktów.

Pierwszą połowę totalnie zdominowali gospodarze, którzy praktycznie nie opuszczali połowy Zielonych. Już w ósmej minucie bliski zdobycia bramki był Riviere, którego uderzenie głową po centrze z rzutu rożnego wybił ustawiony na linii obrońca.

W 13. minucie gospodarze zasłużenie objęli prowadzenie - po błędzie obrońcy, który źle wycofał futbolówkę do bramkarza, Moulin sfaulował w szesnastce Milicevicia. Jedenastkę na gola zamienił chwilę później Riviere. Trzy minuty później było już 2:0 - po przejęciu piłki na połowie rywala, Roux zagrał do Dosseviego, który pokonał Moulina.

Podopieczni trenera Hantza nie zamierzali jednak zwalniać tempa i w kolejnych minutach mogli dołożyć trzeciego. Fantastycznie spisywał się jednak Moulin, który w krótkim odstępie czasu wybronił strzały Palmieriego, Milicevicia i trzykrotnie Riviere'a.

Po przerwie ataki Les Grenats nie były już tak frontalne, ale i tak w 78. minucie piłkarze Trenera Hantza zdołali zdobyć trzeciego gola - po centrze Palmieriego piłkę zgrał Milicevic, a z kilku metrów Moulina pokonał Roux, ustalając wynik meczu. Goście mecz kończyli w dziesiątkę, po tym jak Hernani obejrzał drugi żółty kartonik po faulu na Nolanie Roux.

FIOLETOWI GRALI DO KOŃCA

Remisem zakończyło się spotkanie na Stade Municipal, gdzie Toulouse mierzyło się z FC Nantes. Kanarki bardzo długo prowadziły po golu Krhina w 19. minucie gry, ale w szóstej minucie doliczonego czasu, rzut karny podyktowany za faul na Gradelu wykorzystał sam poszkodowany.

Wszystko, co ciekawe w pierwszej połowie, wydarzyło się przed upływem dwudziestu minut. Rozpoczęli gospodarze, a dokładnie Durmaz, którego próbę wybronił Tatarusanu. Później atakowały już tylko Kanarki - w 17. minucie po podaniu Sali niecelnie uderzał Thomasson, a dwie minuty później, po dośrodkowaniu Limy z rzutu rożnego, bramkę na 0:1 zdobył Krhin.

W drugiej połowie nie działo się zbyt wiele ciekawego, ale wszystko co najlepsze, gospodarze zostawili na sam koniec. Końca dobiegała bowiem ostatnia, piąta minuta doliczonego czasu gry, kiedy to arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy, po tym jak Gradela sfaulował Tatarusanu. Do futbolówki podbiegł sam poszkodowany, który precyzyjnym uderzeniem zapewnił gospodarzom jeden punkt.

Środa, 17 stycznia, 21. kolejka Ligue 1:

Amiens SC - Montpellier HSC 1:1 (0:1)
0:1 Skhiri 33'
1:1 Konate 72'

Zobacz pełną statystykę meczu

Angers SCO - ESTAC Troyes 3:1 (1:0)
1:0 Thomas 33'
1:1 Niane 51'
2:1 Thomas 58'
3:1 Capelle 81'

Zobacz pełną statystykę meczu

EA Guingamp - Olympique Lyon 0:2 (0:1)
0:1 Fekir 26'
0:2 Aouar 58'

Zobacz pełną statystykę meczu

Lille OSC - Stade Rennais 1:2 (1:0)
1:0 Alonso 41'
1:1 Lea 85'
1:2 Andre 89'

Zobacz pełną statystykę meczu

FC Metz - AS Saint-Etienne 3:0 (2:0)
1:0 Riviere (k.) 13'
2:0 Dossevi 16'
3:0 Roux 78'

Zobacz pełną statystykę meczu

Toulouse FC - FC Nantes 1:1 (0:1)
0:1 Krhin 19'
1:1 Gradel (k.) 90+6'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bastos | 18.01.2018 08:54

Walka w tym sezonie o miejsca gwarantujące grę w LM bedzie arcyciekawa. Poza PSG które można smiało powiedzieć że będzie mistrzem Francji 3 zespoły według mnie będą walczyć do ostatnich kolejek o miejsca 2-3. Należy wspomnieć że miejsce 3 też nie gwarantuje gry w LM tylko walke w Eliminacjach które w zeszłym roku z tego co pamiętam wywalczyła Nice i odpadla z  Napoli. Mój typ na ten sezon.
1-PSG
2-Ol Lyon
3- Monaco
4- OM



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
13.07 13:39