REKLAMA
REKLAMA

Kolejne wygrane Lens i Rennes. Bordeaux i Monaco bez punktów

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Francja.goal.pl  |  19.09.2020 23:05
Kolejne wygrane Lens i Rennes. Bordeaux i Monaco bez punktów

Ligue 1

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Trzecie zwycięstwa z rzędu odniosły w sobotę zespoły RC Lens i Stade Rennes w ramach 4. kolejki francuskiej Ligue 1. Pierwsi na własnym stadionie ograli 2:1 (0:0) Girondins Bordeaux, natomiast drudzy odprawili z kwitkiem AS Monaco, wygrywając 2:1 (0:1) po bramce zdobytej w doliczonym czasie gry.

Bordeaux przegrywa na własne życzenie


W pierwszej połowie sobotniego spotkania na Stade Bollaert-Delelis nie obejrzeliśmy ani jednego gola. Zdecydowanie ciekawiej było w drugiej odsłonie, która rozpoczęła się od objęcia prowadzenia przez RC Lens. W 47. minucie fatalny błąd Żyrondystów wykorzystał Ganago, który przejął źle zagraną futbolówkę, uprzedzając tym samym bramkarza, a następnie trafił do pustej bramki.

Sytuacja Bordeaux znacząco skomplikowała się w 58. minucie. Wówczas prowadzący to spotkanie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy, a także pokazał drugą żółtą kartkę Baysse'owi. Kilka chwil później było już 2:0, bowiem skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Kakuta.

Bordeaux zdołało odpowiedzieć jedynie kontaktowym golem w piątej minucie doliczonego czasu gry. Po dośrodkowaniu Adliego z rzutu wolnego, celnym strzałem głową popisał się Kalu.



Zabójcza końcówka Rennes


Spotkanie pomiędzy Stade Rennes i AS Monaco zapowiadało się niezwykle ciekawie, bowiem naprzeciwko siebie stanęły dwie niepokonane drużyny. Mecz lepiej ułożył się dla gości z księstwa, którzy w 28. minucie wyszli na prowadzenie. Nieporozumienie w szeregach gospodarzy wykorzystał Ben Yedder, który nie dał szans bramkarzowi gospodarzy mocnym strzałem z prawej strony pola karnego.

Wynik 1:0 dla gości utrzymał się aż do 81. minuty. Wówczas skuteczny atak przeprowadziło Rennes, doprowadzając tym samym do wyrównania. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Trufferta, uderzeniem głową Lecomte'a do kapitulacji zmusił N'Zonzi.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w doliczonym czasie gry gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bramkę na wagę trzech punktów uderzeniem sprzed pola karnego zdobył Truffert, ale trzeba podkreślić, że nie najlepiej w tej sytuacji interweniował bramkarz Monaco.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy