REKLAMA
REKLAMA

Cenny triumf PSG! Dublet Mbappe

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: Francja.goal.pl  |  16.10.2020 22:57
Cenny triumf PSG! Dublet Mbappe

Kylian Mbappe  |  fot. Vladimir Astapkovich / Sputnik/ Hepta / Sport

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W piątkowy wieczór ruszyła 7. kolejka Ligue 1. Jako pierwsi do walki o punkty stanęli piłkarze Dijon i Stade Rennais. Spotkanie na Gaston Gérard zakończyło się remisem 1:1 (0:1). Natomiast w kolejnym starciu Nimes mierzył się z Paris Saint Germain. Mecz od samego początku ułożył się po myśli Paryżan. Ostatecznie PSG odniosło zasłużone zwycięstwo 4:0 (1:0)

Dijon - Stade Rennais


Pierwsze minuty meczu były intensywne. Obie ekipy z łatwością stwarzały dogodne sytuacje do strzelenia gola. Piłka mogła wpaść do siatki zaledwie po 10. minutach, ale świetną interwencją popisał się golkiper gospodarzy. Zdecydowanie aktywniejsi pod bramką przeciwnika byli Czerwono-Czarni. Zespół prowadzony przez Juliena Stéphana wyszedł na zasłużone prowadzenie jeszcze przed przerwą. Na listę strzelców wpisał się Martin Terrier, który bez zastanowienia na pełnym biegu oddał strzał w kierunku lewego słupka. Całą akcję zapoczątkował Traore, wywalczając futbolówkę na skraju pola karnego. Reprezentant Mali skorzystał na błędzie całej defensywy Dijon, po chwili oddając ją lepiej ustawionemu koledze z drużyny.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze doprowadzili do remisu. Niesamowitym dryblingiem popisał się Mama Balde. Młody napastnik dopadł piłkę przed szesnastką, zabawił się z dwoma obrońcami i uderzył z bliskiej odległości pod poprzeczkę, nie dając większych szans bramkarzowi. Spotkanie zaczęło się od początku, jednak od momentu wyrównania zobaczyliśmy twardą grę w środku pola, przez co sędzia, aż pięciokrotnie wyciągał żółty kartonik. Chwilę przed zakończeniem rywalizacji Flavien Tait (Stade Rennais) zmarnował doskonałą okazję. Na nieszczęście ekipy z Rennes futbolówka trafiła tylko w aluminium, w konsekwencji obie drużyny podzieliły się punktami.



Nimes Olympique - Paris Saint Germain


Gospodarze grali w osłabieniu już od 12. minuty, gdy Loick Landre z wielkim impetem wbiegł w przeciwnika z wyprostowaną nogą. Wszystko działo się na oczach sędziego, który nie miał problemów z oceną całej sytuacji. Arbiter odesłał obrońcę Nimes do szatni, pokazując mu czerwony kartonik. Od tego momentu Paryżanie zdominowali rywala i do ostatniej minuty dyktowali warunki gry. Premierowa odsłona z początku była wyrównana, ale gra w dziesiątkę przeciwko PSG nie mogła wróżyć niczego dobrego. Po upływie kolejnego kwadransa goście wyszli na prowadzenie za sprawą Kyliana Mbappe. Francuz w swoim stylu zamarkował uderzenie, co zupełnie zmyliło bramkarza i 21 - latek miał przed sobą pustą bramkę. Do przerwy podopieczni Thomasa Tuchela bombardowali Reyenta (Nimes) stojącego między słupkami. Golkiper gospodarzy miał pełne ręce roboty i tylko jego świetna postawa uniemożliwiła zmianę rezultatu.

W drugiej odsłonie Paryżanie momentami czuli się jak na treningu. Rywal nawet nie podjął walki, głęboko cofając się pod własne pole karne. Gospodarze za wszelką cenę nie chcieli dopuścić do blamażu. W podstawowej jedenastce PSG brakowało dziś kilku gwiazd. Po raz pierwszy w barwach zespołu z Paryża zagrał Rafinha. Były zawodnik Barcelony może zaliczyć debiut do udanych. Co prawda Brazylijczyk grał ostro i mając na koncie żółtą kartkę, asystował przy bramce Mbappe.

Niemoc w ofensywie Paryżan została zażegnana w końcówce spotkania. W 78. minucie wynik na 2:0 ustalił Florenzi pakując piłkę do siatki niemal sprzed linii bramkowej. Kilka chwil później prowadzenie podwyższył Mbappe. Tym razem Francuz urwał się obrońcom i płaskim strzałem w kierunku prawego słupka ponownie wpisał się na listę strzelców. Tuż przed końcem rywalizacji na Stade des Costières rezultat meczu przypieczętował Sarabia. Hiszpan parę minut wcześniej zanotował dwie asysty, a teraz sam mógł cieszyć się z gola. Futbolówka po uderzeniu pomocnika PSG przeleciała między nogami bramkarza i mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem gości 4:0.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

FCHollywood | 17.10.2020 00:00

Mbappe samolub, mogło być wyżej gdyby nie strzelał na pałę z każdej pozycji, szczególnie z tych trudnych i zamiast tego dośrodkował. Kean go znienawidzi po tym meczu.

MOTM to dla mnie Folrenzi. Ten pierwszy z dwóch słupków, to piękny strzał.

kuba_psg | 17.10.2020 15:53

Florenzi świetnie zaczął w PSG, widać, że ten styl gry mu służy i chyba strzeli więcej bramek niż Kean ;)
Do tego Rafinha wygląda naprawdę dobrze, to może być super transfer za grosze.



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy