REKLAMA
REKLAMA

Cenne zwycięstwa Lorient i Olympique Marsylii

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: Francja.goal.pl  |  17.10.2020 23:17
Cenne zwycięstwa Lorient i Olympique Marsylii

Ligue 1

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W sobotę na francuskim podwórku obejrzeliśmy tylko dwa spotkania. W ramach 7. kolejki Reims mierzyło się z Lorient w godzinach popołudniowych. Mecz na Auguste-Delaune zakończył się pewnym zwycięstwem gości 3:1. Natomiast w kolejnym starciu Marsylia stanęła do walki z Bordeaux. Na Stade Vélodrome nie było niespodzianki i Marsylia także wygrała 3:1.

Stade de Reims - FC Lorient


Premierowa odsłona rywalizacji pomiędzy Reims i Lorient była wyrównana. Co ciekawe gospodarze dość szybko objęli prowadzenie. W 15. minucie kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Cassama. Młody pomocnik oddał techniczny strzał zza pola karnego, który zerwał pajęczynę w siatce. Zmotywowani Rémois ruszyli do ataku. Na nieszczęście Reims, bramkarz gości stał na posterunku, a jego interwencje uniemożliwiły zmianę rezultatu.

W drugiej odsłonie zobaczyliśmy odmienioną ekipę Les Merlus. Ofensywa Lorient wreszcie zaczęła stwarzać dogodne sytuacje do strzelenia gola. Niemoc została przerwana w 61. minucie, gdy do remisu doprowadził Hamel. Francuz wykorzystał zamieszanie w polu karnym podczas rzutu rożnego i z dobitki wpakował piłkę za linię bramkową. Parę chwil później goście objęli prowadzenie dzięki Wissie, który wykorzystał rzut karny. Od 70. minuty Reims grał w osłabieniu, po tym jak strzelec pierwszej bramki w spotkaniu otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul na środku boiska. Osłabiona ekipa Rémois za wszelką cenę nie chciała dopuścić do blamażu i zdecydowała się na grę z kontry. Niestety jeszcze przed zakończeniem regulaminowego czasu gry Lorient podwyższył prowadzenie na 3:1. Tym razem na listę strzelców wpisał się Moffii, przytomnie kończąc akcję zapoczątkowaną z prawej strony boiska. Bezmyślność Donisa w 90. minucie mogła doprowadzić do poważnej kontuzji przeciwnika. Zawodnik Reims z premedytacją dopuścił się nieprzepisowego zagrania, przez co musiał przedwcześnie zejść do szatni.



Olympique Marsylia - Girondins Bordeaux


Mecz już od samego początku ułożył się po myśli gospodarzy. Marsylia wyszła na prowadzenie w 5. minucie po przepięknym golu Thauvina. Doświadczony napastnik zdecydował się na uderzenie zza pola karnego. Strzał był na tyle precyzyjny, że bramkarz nie miał szans na skuteczną interwencję. Chwilę później strzelec premierowego gola stanął przed szansą na dublet. Niestety, ale tym razem to golkiper Bordeaux był górą, broniąc rzut karny.

Po przerwie worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 54. minucie po stałym fragmencie gry z lewej strony boiska. Doskonałym zagraniem w pole karne popisał się Thauvin. Futbolówka wpadła wprost na głowę Amaviego, a po chwili znalazła się w siatce. Parę minut później zawodnik gości trafił do własnej bramki i na tablicy wyników było już 3:0. Dopiero w końcówce Bordeaux zniwelowało straty, strzelając bramkę kontaktową. Zabójczy kontratak zakończył Maja, który swoim dryblingiem zwiódł obrońców i wpakował piłkę do bramki tuż przy lewym słupku.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

MarseilleFan | 18.10.2020 10:11

W końcu jakiś dobry mecz w naszym wykonaniu zarówno jeśli chodzi o wynik jak i o grę. MOTM Amavi, kapitalny występ, który potwierdził jego wysoką formę w tym sezonie. Pod nieobecnośc Payetaz braku dobrych skrzydłowych dzisiaj była ekserymentalna zmiana ustawienia na 4-4-2 w diamencie, gdzie Cuisance na pozycji nr 10 zaliczył cąłkiem dobry debiut. Szkoda że AVB przy tak spokojnym wyniku czekał ze zmianami aż do 80 min. bo teraz będziemy grać ciągle 2 mecze w tygodniu, a on jak zwykle nie ma zamiaru korzystać z ławki.
Najgorszy dzisiaj na boisku jak zwykle Benedetto. Straciłem już do niego całkowicie cierpliwość. Co mecz to drewno ma problem z prostym przyjęciem piłki i nie dośc że nie daje nic od siebie to jeszcze głupio psuje akcje kolegów. Gol strzelony przez gości to również jego wina gdzie głupio stracił piłkę w środku pola przez co poszła szybka kontra. Kolejne 15 mln (po Mitroglou) wyrzucone w błoto i już 4 rok jesteśmy bez napastnika!



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy