REKLAMA
REKLAMA

LM: Festiwal zmarnowanych okazji w Sevilli

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: Goal.pl  |  28.10.2020 23:13
LM: Festiwal zmarnowanych okazji w Sevilli

Luuk de Jong  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, Sevilla zmierzyła się ze Stade Rennais. Team ze stolicy Andaluzji momentami bił głową w mur. Mimo druzgocącej przewagi gospodarze odnieśli skromne zwycięstwo 1:0 (0:0).

Drużyna ze stolicy z Andaluzji miała wszystko pod kontrolą już od samego początku. Gospodarze wręcz bombardowali bramkę przeciwnika, ale przez długi okres nie mogli skierować piłki do siatki. Team z Rennes nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Podopieczni Juliena Stephana oddali tylko strzał w pierwszej połowie. Tymczasem mocno defensywna gra uprzykrzała życie zawodnikom Sevilli. Los Nervionenses powinni prowadzić do przerwy, jednak na gola trzeba było jeszcze poczekać.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Luuk de Jong. Holender przejął centrę w pole karne i umieścił futbolówkę w dolnym rogu bramki. W 73. minucie doskonałą sytuację do podwyższenia prowadzenia zmarnował Lucas Ocampos. Piłka po jego strzale minęła prawy słupek o parę centymetrów. Jeszcze przed zakończeniem spotkania pięknym strzałem z dystansu popisał się Joan Jordan. Niestety trafił tylko w poprzeczkę i mecz zakończył się wynikiem 1:0.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

Patio1950 | 28.10.2020 23:38

Sevilla dwie klasy wyżej, może w tym roku w końcu nie wylądują w LE :D Mogło być spokojnie 3-4, a nawet 5:0. Nie spodziewałem się jednak że Rennes coś tu ugra. Zwłaszcza że serce zespołu - duet Camavinga-Nzonzi byli nieobecni. Na początku drugiej połowy kontuzje złapał jeszcze Bourigeaud no i mieli pograne. Trudno było się spodziewać że z całkowicie rezerwową linią pomocy wyrwą choćby punkt ze zwycięzcą LE. Ciągle czekam aż Doku odpali. Widać po jego ruchach że ma duży talent, ale na razie zbyt wiele to nie pokazał. Szkoda by było gdyby okazał się porażką, w końcu wydali na niego prawie 30 mln euro.



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy