REKLAMA
REKLAMA

PSG się nie zatrzymało, Rennais uciekło spod topora

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Francja.goal.pl  |  31.10.2020 23:01
PSG się nie zatrzymało, Rennais uciekło spod topora

Kylian Mbappe  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Stade Rennais przegrywali 0:1 ze Stade Brest, ale poprawili skuteczność i ostatecznie wygrali 2:1. Z dobrej strony ponownie zaprezentowało się PSG, które pokonało na wyjeździe Nantes 3:0.

Stade Rennais - Stade Brest


Po środowej wyjazdowej porażce w Lidze Mistrzów z Sevillą, piłkarze Stade Rennais wrócili do rywalizacji o kolejne ligowe punkty w Ligue 1. Ich rywalem było czternaste Stade Brest, więc teoretycznie nie powinni mieć większych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Musieli jednak zachować koncentrację, ponieważ lekceważenie przeciwnika przeważnie kończy się źle.

Piłkarze z Rennais już od pierwszych minut starali się zaznaczyć, która drużyna będzie podawać piłkę, a kto zostanie zmuszony do biegania za nią. Gospodarze mieli wyraźną przewagę w posiadaniu piłki (69% do 31%) oraz kontrolowali tempo gry. Ponadto oddali na bramkę rywali aż dziesięć, ale żaden z nich nie był celny. Ani razu w światło bramki nie uderzyli także goście, lecz oni próbowali zaledwie raz. Wynik z początku meczu nie zmienił się.

Druga połowa był dużo lepsza, ponieważ Stade Brest zagrał bardziej odważnie, za co zostało nagrodzone golem na 1:0. W 57. minucie Steve Mounie zagrał głową do będącego w polu karnym Francka Honorata, który poczekał, aż futbolówka spadnie na ziemię. Następnie z pierwszej piłki uderzył precyzyjnie w prawy dolny róg bramki.

Gospodarze ruszyli do ataku i niespełna dziesięć minut później doprowadziło do remisu. Romain del Castillo dośrodkował z rzutu wolnego w szesnastkę, gdzie nabiegał Damien Da Silva, który uderzeniem głową pokonał bramkarza. Cztery minuty później zespół z Rennais był już na prowadzeniu, gdy z rzutu rożnego dośrodkował Benjamin Bourigeaud, a najwyżej wyskoczył Nayef Aguerd, który trafił do siatki w ten sam sposób, co wcześniej Da Silva. Jak się później okazało, był to zwycięski gol.

W następnej kolejce Rennais zagra na Parc des Princes z PSG. Z kolei Brest podejmie u siebie Lile.



FC Nantes - Paris Saint Germain


W sobotni wieczór na Stade de la Beaujoire o ligowe punkty rywalizowały zespoły, które do tego spotkania przystąpiły mocno osłabione. Nantes podejmowało u siebie PSG, które musiało radzić sobie bez największych gwiazd, jak Neymar, Di Maria, czy Icardi.

Paryżanie dominowali od początku tego spotkania i mieli wyraźną przewagę nad Nantes. Aktualni mistrzowie Francji byli mocno osłabieni, ale mają na tyle jakościowych zawodników, że powinni być bardziej skuteczni. W pierwszej połowie oddali na bramkę rywali sześć strzałów, ale żaden z nich nie był celny. Trzy razy bezskutecznie próbowali gospodarze.

W drugiej części tego spotkania PSG wyglądało już dużo lepiej, a strzelanie w 47. minucie rozpoczął Ander Herrera. Hiszpan wykorzystał podanie od Kyliana Mbappe i uderzył pewnie prawy dolny róg bramki.

W 65. minucie Mbappe wychodził na wolną pozycję, ale w polu karny sfaulował go Jean-Charles Castelletto. Arbiter wskazał na wapno, a do piłki podszedł sam poszkodowany, który z dużym spokojem pokonał bramkarza.

Ostatni gol w tym spotkaniu miał miejsce w 88. minucie, gdy gospodarze stracili piłkę, a ta trafiła do Pablo Sarabii. Hiszpan zauważył wysuniętego bramkarza i skutecznie go przelobował. Nantes właściwie dziś nie istniało i zasłużenie przegrało.

Kolejny mecz piłkarze Nantes rozegrają na wyjeździe z Lorient. Z kolei PSG zmierzy się u siebie z Rennais.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy