REKLAMA
REKLAMA

Zabójcze tempo daje się we znaki PSG. "To może wykończyć piłkarzy"

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.com  |  04.11.2020 15:15
Zabójcze tempo daje się we znaki PSG. "To może wykończyć piłkarzy"

Kylian Mbappe  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Paris Saint-Germain zmierzy się dzisiaj w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów z RB Lipsk. Tymczasem powodów do zadowolenia przed tym starciem nie ma szkoleniowiec mistrzów Ligue 1, gdyż wyłączonych z gry przed dzisiejszym spotkaniem w jego zespole jest aż ośmiu piłkarzy, w tym między innymi Neymar, czy Kylian Mbappe.

Paris Saint-Germain ma w swoich szeregach kilka gwiazd, które stanowią o sile tej ekipy. Tymczasem niezwykłe tempo rozgrywania spotkań, gdy mecze odbywają się, co trzy dni, sprawia, że piłkarze tego nie wytrzymują, a następstwem tego są kontuzje. Taki stan rzeczy sprawił, że w szeregach paryżan dzisiaj nie będą mogli zagrać Brazylijczyk Neymar, Francuz Kylian Mbappe, a także tacy piłkarze jak: Julian Draxler, Marco Verratti, czy Mauro Icardi.

O ile w związku z kapitanem reprezentacji Brazylii było już wiadomo, że ten nie zagra z ekipą z Bundesligi, to uraz mistrza świata z 2018 roku spadł na szkoleniowca mistrzów Francji jak grom z jasnego nieba.

- Zamierzamy zabić piłkarzy - ostrzegał Thomas Tuchel mniej więcej dobę przed tym, jak Mbappe opuścił Stade de la Beaujoire, ze skrzywioną miną. PSG wygrało z FC Nantes 3:0, a kluczowy zawodnik opuścił plac gry w 74. minucie.

- Mówiłem o tym już niejednokrotnie. Zamierzamy zabić piłkarzy, bo niezwykle ważne w ich zawodzie jest to, aby między ich przygotowaniami i meczami był czas na odpoczynek - kontynuował Niemiec.

- Piłkarze grają bez przerwy, podróżują cały czas. To moim zdaniem za dużo. Na mają czasu na dojście do pełnej sprawności po kontuzjach - przekonywał Tuchel.

- Bez przygotowania zawodnicy są bardziej delikatni i trudniejsi w zarządzaniu. To nie jest wymówka, taka jest prawda. Będziemy szukać rozwiązań i mam nadzieję, że je znajdziemy - powiedział Tuchel.

Trudna sytuacja dla wszystkich


Bardzo możliwe, że aktualny uraz Mbappe nie jest groźny. W każdym razie kontuzja 21-latka jest efektem niezwykle intensywnych ostatnich trzech miesięcy. Po przerwie pandemicznej z powodu COVID-19 nastały nowe czasy w świecie sportu, gdzie tempo rozgrywania spotkań zwiększyło się zdecydowanie.

Mbappe w sześciu spotkaniach francuskiej ekstraklasy strzelił siedem goli, notując również pięć asyst. Zawodnik ma też na swoim koncie dwa kluczowe podania w spotkaniach Ligi Mistrzów. Tym samym piłkarz imponuje bilansem, z którego najlepsi piłkarze świata mogą być dumni. Niemniej w postawie Mbappe oprócz dobrych statystyk brakuje typowej dla niego iskry w oku, która jest trudna do jednoznacznego określenia. Każdy jednak, kto regularnie śledzi występy zawodnika, może dostrzec, że to nie ten sam Mbappe, co wcześniej.

- Początek sezonu był trudny ze względu na duże obciążenia fizyczne, ale pod względem mentalnym to też nie było łatwe - rzekł zawodnik w październiku w rozmowie cytowanej przez oficjalną stronę klubu

- To inny niż zwykle rok, do którego musimy się dostosować. W każdym razie psychicznie trudno oswoić się z panującą sytuacją. Myślę, że w naszym gronie jest kilku zawodników, którzy nie czują tego, że to nowy sezon. Czujemy się tak, jakby poprzednia kampania wciąż trwała. Jak dla mnie to jesteśmy przy 60. meczu w sezonie, a nie dziewiątym, jak to pokazuje harmonogram rozgrywek - zaznaczył Mbappe.

- Zwykle po finale Ligi Mistrzów, niezależnie od tego, czy wygrasz go, czy przegrasz, wyjeżdżasz na wakacje lub masz turniej rangi mistrzowskiej, a następnie udajesz się na wakacje. Cokolwiek się stanie, robisz sobie przerwę od piłki nożnej, ładujesz baterie, by być skutecznym i przygotowujesz się do nowego sezonu. Tym razem trudno o to było - mówił piłkarz.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

DMFJtoJestTo | 04.11.2020 15:46

Biorą kupę pieniędzy niech grają.

Gazza | 04.11.2020 17:04

Jak faxet musi tyrać na 3 zmiany by utrzymać rodzinę to już nie wykończy go na starość.

Goście zarabiają krocie za granie w piłkę, więc niech nie narzekają.



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy