REKLAMA
REKLAMA

Mbappe może podpisać nową umowę z PSG. Gwiazda stawia warunek!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: As.com  |  14.11.2020 09:40
Mbappe może podpisać nową umowę z PSG. Gwiazda stawia warunek!

Kylian Mbappe  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Kylian Mbappe i jego przyszłość w Paris Saint-Germain wciąż jest tematem spekulacji mediów. Mistrz świata z 2018 roku według doniesień hiszpańskiego dziennika AS rozważa przedłużenie umowy, ale pod warunkiem, że będzie mógł zmienić klub, gdy tylko pojawi się atrakcyjna dla niego oferta.

Kylian Mbappe zamierza zatem zastosować podobny zabieg w swoim kontrakcie, który według dziennikarzy miał Leo Messi w FC Barcelonie. Nie jest tajemnicą, że piłkarz od dłuższego czasu znajduje się na celowniku Realu Madryt, który podobno w 2021 roku chce pobudzić swoje działania w sprawie pozyskania zawodnika.

AS podaje, że Mbappe odrzucił już trzy propozycje PSG w sprawie przedłużenia umowy. Tym samym coraz bardziej realnym scenariuszem staje się zmiana barw klubowych przez reprezentanta Francji. Cena wywoławcza za piłkarza może wynieść mniej więcej 180 milionów euro.

Obecny kontrakt Mbappe z mistrzami Ligue 1 obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. W związku z tym przyszły rok będzie kluczowy dla przyszłości zawodnika. Możliwości są dwie albo zawodnik w 2021 roku zdecyduje się na nowy kontrakt w PSG, albo zmieni klub. Mało prawdopodobne wydaje się, aby sternicy mistrzów Francji pozwolili odejść zawodnikowi na zasadzie wolnego transferu.

Przyszłość Francuza niepewna


Ostatnio dyrektor sportowy paryżan Leonardo ujawnił, że prowadzone są rozmowy z poszczególnymi piłkarzami w sprawie nowych umów. Jednym z tych zawodników jest właśnie Mbappe.

- Rozpoczęliśmy negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktów kilku piłkarzy. Musimy dostosować się do obecnej sytuacji gospodarczej. Nie zmienia to jednak faktu, że z kilkoma piłkarzami prowadzimy rozmowy, chcąc kontynuować z nimi współpracę - mówił Brazylijczyk w rozmowie na łamach oficjalnego profilu PSG na Facebooku.

- Mam tutaj na myśli takich zawodników jak: Angel Di Maria, Neymar, czy Kylian Mbappe. W gronie piłkarzy, z którymi rozmawiamy, są także Juan Bernat i Julian Draxler. W najbliższych dniach chcemy zintensyfikować rozmowy z zawodnikami - dodał Leonardo.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

xxBANGxx | 14.11.2020 12:07

To już czas na to, aby się ruszył z ligi francuskiej. Ma ogromny potencjał i powinien grać w najlepszych ligach w Europie, gdzie mógłby wskoczyć na poziom największych, bo jeśli ktoś może w przyszłości zastąpić CR7 i LM10 to chyba właśnie Francuz.

Jednakże "siedzenie" w Ligue1 mu nie pomaga, bo tam się już nie rozwinie.

FCHollywood | 14.11.2020 12:50

A gdzie ma niby się rozwinąć bardziej? Jedynie w Anglii jest konkurencja, a reszta lig, to oklepywanie jakiś maluczkich i bicie rekordów strzeleckich. Tylko zaślepieni ludzie tego nie widzą.

Ostatnio dobrze to podsumował Kai, że zdobycie tytułu z Realem nie byłoby tak wielkim wyzwaniem jak z Chelsea. To że CR i Messi wygrywali co sezon złotego buta, to nie ma nic wspólnego z ich wybitnością, tylko oddawało siłe tej ligi, gdzie ogórom ładowali aż miło.

Farmerską liga jest każda, która nie ma podziału kasy jak Premier League. Tu mniejsi mogą się postawić przeciw tuzom. W takiej Hiszpanii mniejsi są zwyczajnie zbyt biedni.

xxBANGxx | 14.11.2020 14:21

FCHollywood
Piszesz takie głupoty, że aż źle się to czyta. CR7 i Messi ładowali tak dużo goli ogórkom, że są najskuteczniejszymi piłkarzami w historii Ligi Mistrzów (CR7 - 130 goli, LM10 - 118 goli, trzeci jest Raul - 71 goli!). Nie mówiąc już o trofeach, których zdobyli multum. W Ligue1 to młody Francuz może zdobyć co najwyżej koronę króla strzelców i kolejne mistrzostwo z PSG. On musi zrobić krok do przodu - La Liga lub BPL. Jasne, że marzyłby mi się taki piłkarz w Serie A, ale to nie realne.

Osobną kwestią jest fakt, że BPL jest obrzydliwie bogata i tam nawet drużyny z końca tabeli są w stanie wydawać po 150 mln euro w jednym okienku. Dystansują resztę, owszem, ale na szczęście nie tylko pieniądze grają, a inne ligi też mają swoje gwiazdy, które błyszczą w świecie piłki.

aborur | 14.11.2020 14:32

Kylian dawaj do Liverpoolu  :))  u nas będziesz się rozwijał  jak prawdziwy napastnik + będziesz miał z kim pograć w piłeczkę.  W Realu nie masz czego szukać bo to drugi po Barcie tonący statek. A wiec ZAPRASZAMY...  :)

xxBANGxx | 14.11.2020 14:49

aborur
Kylian kazał przekazać, że przemyśli sprawę, ale nie sądzi, że Liverpool na niego stać. Jednakże zaprasza Cię na kawę i kremówkę do jednej z paryskich knajpek, gdzie będziecie mogli to przedyskutować. Jeśli nie zmieniłeś numeru telefonu to Kylian do Ciebie zadzwoni, więc czekaj na sygnał. :DDD

aborur | 14.11.2020 15:27

xxBANGxx   aż miło :)  dzięki bardzo agęciku  Kyliana !!!  kawka i ciacho jak najbardziej (nike da 50% Liv resztę)  i mamy go na lata. Numer ten sam przyjacielu CZEKAMYyyyy!!!  :)))) pozdrawiam

FCHollywood | 14.11.2020 17:09

La liga, to żaden krok do przodu. Prędzej właśnie LFC, albo ktoś inny z tej ligi.

No tak Messi ma tych bramek w LM trochę, tylko że im dalej w las(trudniejsi przeciwnicy, 1/4, 1/2), to już CR deklasuje karzełka. Ten co sobie nie radzi w reprze Argentyny nastukał tych goli najwięcej w grupie w historii LM, czyli na etapie gdzie jeszcze występują słabe drużyny typu Łudogorec.

Co za różnica czy Kylian nastuka goli Huesce, czy musztardzie Dijon. Jedna i druga liga, to liga farmerska do bicia rekordów. Gdyby było inaczej, to złoty but byłby w ekipie z Francji każdego roku.

DiffretAngle | 14.11.2020 18:10


FCHollywood | 14.11.2020 17:09

"Ten co sobie nie radzi w reprze Argentyny nastukał tych goli najwięcej w grupie w historii LM, czyli na etapie gdzie jeszcze występują słabe drużyny typu Łudogorec."

gole strzelone reprezentacjom z top10 rankingu FIFA przez pięciu, wybranych graczy. Wygląda to następująco.

Messi - 15/71 goli (21%),
Ronaldo - 13/102 gole (13%),
Neymar - 11/64 gole (17%),
Suárez - 8/62 gole (13%),
Lewandowski - 3/63 gole (5%),

Oczywiście gole strzelone ekipom, które w danym momencie znajdowały się w top10 Rankingu FIFA. Dla przykładu: Ronaldo w 2007 roku strzelił dwa gole Belgii, która znajdowała się wówczas na 59 miejscu w rankingu - tego nie zaliczałem, ale w 2016 roku, również strzelił gola Belgii, która wówczas liderowała w tym rankingu, więc to jest wzięte pod uwagę.

"Co za różnica czy Kylian nastuka goli Huesce, czy musztardzie Dijon. Jedna i druga liga, to liga farmerska do bicia rekordów. Gdyby było inaczej, to złoty but byłby w ekipie z Francji każdego roku."

Najwięcej G+A od 2000/2001 liga, LM, puchary, repra
00/01 - Rivaldo 46
01/02 - Raul 42
02/03 - Henry 60
03/04 - Henry 55
04/05 - Makaay 51
05/06 - Ronaldinho 50
06/07 - Totti 47
07/08 - Ronaldo & Toni 50
08/09 - Messi 56
09/10 - Messi 58
10/11 - Messi 77
11/12 - Messi 104
12/13 - Messi 76
13/14 - Ronaldo 68
14/15 - Messi 88
15/16 - Suarez 81
16/17 - Messi 72
17/18 - Messi 63
18/19 - Messi 71
19/20 - Lewandowski 65

ani trochę nie ma znaczenia, że w tym samym czasie kiedy pojawiły się te rekordy, La Liga tłukła kolejne LM i ME, a Hiszpania wygrywała ME i MŚ.

Jak ktoś jest kartoflem zielonym z nienawiści, to nic mu nie pomoże.

xxBANGxx | 14.11.2020 18:56

FCHollywood
Czy Ty uważasz, że La Liga to ten sam poziom co Ligue 1? xDDD

A wiesz, że w rankingu liderem jest La Liga, następnie BPL, Serie A i Bundesliga? Wiesz czy nie? Ligue 1 jest piąta z bardzo dużą stratą do TOP4. Bliżej jej do ligi portugalskiej, heh. Działasz na zasadzie - nie wiem, ale się wypowiem - słabe to. Tak samo jak podważanie rekordów CR7 i Messiego. Ochłoń.

Hanolus | 14.11.2020 22:05

FC Hollywood został zaorany pierwszorzędnie.
Tak dużej dawki głupot dawno nie widziałem.

FCHollywood | 14.11.2020 23:53

@up. Komentarz, który jest czystym spamem. Musisz być z siebie dumnym.

Odnośnie karzełka i nie radzenia sobie w reprze, to chodziło mi naturalnie o to, że nie był w stanie dźwignąć presji w najważniejszych momentach. "Człowiek, który sam wygrywa mecze" wielu ważnych spotkań nie wygrał, więc przytaczanie tu takich stat z meczy z top 10 rankingu nijak się ma do tego. Zresztą trudno o bardziej bezużyteczną statystykę. Czemu bezużyteczną? Bardziej niż ogólna liczba bramek istotna jest liczba rozegranych spotkań z przeciwnikami podanymi jako przykład. Lewy ma marność, a w ciemno można powiedzieć, że ma tych spotkań najmniej. Do tego wypadałoby brać pod uwagę wyłącznie mecze o stawkę, ale nieważne, bo cała ta statystyka nijak się ma do tematu.

"A wiesz, że w rankingu liderem jest La Liga, następnie BPL, Serie A i Bundesliga? Wiesz czy nie? Ligue 1 jest piąta z bardzo dużą stratą do TOP4. Bliżej jej do ligi portugalskiej, heh. Działasz na zasadzie - nie wiem, ale się wypowiem - słabe to."

Nie do końca wiem o czym trollujesz, ale pewnie masz na myśli współczynnik UEFA, który to nie określa w żaden sposób konkurencyjności ligi, tylko dokonań ich reprezentantów w europejskich pucharach.

Mi od początku chodzi o poziom całej ligi. W każdej lidze poza PL, są bieda kluby do klepania. Klubom z farmerskich lig ławtwiej grać co trzy dni, bo i tak mają raz na tydzień ciężki mecz. Z kolei reprezentanci ligi angielskiej ciężkie mecze mają non stop(pewnie dlatego nie liderują w tym ranku). To że taka hiszpańska liga ma sytuację jaką ma, to wina ich towarów eksportowych - Realu Madryt i Barcelony. Chcą się nachapać kasy, a przez to poziom ligi jest niższy i mniejsza kasa z praw wpływa niż mogłaby. Gdyby solidarniej kroili tort, to i tak więcej by zarabiali, bo ze względu na wyższy poziom ligi byłaby większa kasa z praw.

W lidze angielskiej mają tyle pieniędzy z praw telewizyjnych właśnie przez ten komunistyczny podział kasy. Ktoś kiedyś podjął mądrą decyzję i dziś nikt nie ma do nich startu.

Niech sobie Real i Barca dzielą tytułem mistrza kraju, a Juve, Bayern i PSG wygrywają u siebie. W lidze angielskiej wyczyn, to wygranie ligi dwa razy pod rząd.

Chcesz się rozwinąć, to powinieneś iść tam gdzie jest największa konkurencja(vide Kai i jego decyzja), a nie zmienić ligę z klepania biedaków na inną ligę do klepania biedaków.

Owszem pójdzie gdzie sobie zechce, tylko że mecz na poziomie w uraczy go raptem kilka razy w sezonie, jeśli wybierze inny kierunek niż wyspy.

BTW tak mnie zaorali, że nikt nie obalił argumentu o Messim i jego rekordach strzeleckich w LM vs Krystyna od etapu 1/4. Ciekawe dlaczego? Ach, no tak, już wiem - to czyste fakty :)
Nie każdy dobrze orze, tak jak nie każdy może mówić, że ma silną, wyrównaną ligę.

Hanolus | 15.11.2020 00:54

Nie mam po prostu ochoty tracić czasu na takiego dzbana jak Ty i pisać wypracowanie o tym dlaczego La Liga czy Serie A to nie są ligi farmerskie.
Jak dla Ciebie La Liga to jest liga gdzie Barca i Real biją co mecz ogórków po 5-0 to chyba ostatni raz te ligę oglądałeś jakieś 6-7 lat temu. Może i drużyny z dołu tabeli nie mają takich pieniędzy jak te z Premier League, ale co z tego skoro mają więcej jakości i są budowane z głową i też potrafią się postawić czołówce, np. Elche z Realem. Także krótko odpowiadając na Twoje farmazony: Nie, w La Lidze nie ma 5 poważnych spotkań na rok. Jest tego znacznie więcej, tylko trzeba znać realia a nie pisać bez pomyślunku stereotypy sprzed prawie dekady.

xxBANGxx | 15.11.2020 01:38

La Liga - Real, Barcelona, Sociedad, Villarreal, Sevilla, Atletico
Serie A - Juve, Napoli, Inter, Lazio, Milan, Roma, Atalanta
Ligue 1 - PSG, Lyon... od biedy Lille, Marsylia, Monaco

Faktycznie, siła lig jest podobna, potencjał również! xDDDD
Gdyby nie PSG to Ligue 1 byłoby pewnie za ligą portugalską...

I jeszcze te farmazony o przemocnej BPL, gdzie nie ma słabych rywali, a w tej lidze grają takie firmy jak Fulham, WBA, Burnley, Sheffield Utd, Newcastle czy Brighton. Co gość się pogrąża to jego. :)  

FCHollywood | 15.11.2020 09:25

To że ktoś muruje, bo go nie stać na inne rozwiązania, to bardzo dobry argument :)

TrollJuve ładnie wypisał przykłady z trzech lig. Zsumuj dwa pierwsze i masz liczące się ekipy w PL. Ładny dowód na potwierdzenie mojej tezy.

aborur | 15.11.2020 11:06

Wiadomo nie od dziś ze BPL jest najlepsza i najbardziej  spectacular liga na świecie ( ani Ła Liga ani SerieA, BundesLiga czy Ligue1) nie ma polotu do Angli czy to tak ciężko pojąć.  Czemu tak pisze ???  jak by te wszystkie Ligi miały taką samą intensywność jak w Angli jest (w październikau jest grudzień w listop jest grudzień itd.). dodam jeszcze pogodę. Tak na poważnie taki Real,Barca,Juve,Inter, Roma,Psg itd  miały by grać w Angli błąkały by się w środku tabeli bądźmy szczerzy. Dlatego chciałbym zobaczyć Mesiego w MCity (dla niego wystarczy okres zimowy od listopada do marca) odechciało by mu się grać przy 0 lub 5 c* w deszczu. Dlatego uważam Cristiano Ronaldo za lepszego zawodnika niż Messiego bo był w MU i sobie bez żadnego problemu poradził,   powiem więcej BYŁ GWIAZDĄ LIGI.  A  Kylian Mbappe stałby się mężczyzną przychodząc do Angli.  :)  

xxBANGxx | 15.11.2020 12:58

FCHollywood
Nazywasz mnie trollem, bo mam inne zdanie niż ty?
Zostałeś zaorany to zostaje obrażanie. Faktycznie jesteś dzbanem. :D

Southampton, Aston Villa, Leeds, West Ham, Crystal Palace to też potęgi?
Prawda jest taka, że w UK z TOP4 zrobiło się TOP6, a do miana bardzo dobrych drużyn aspirują Wolves i Everton, a więc może się zrobić TOP8, a tu dzban wypisuje o TOP14... szkoda czasu na dyskusję. :)

DiffretAngle | 15.11.2020 17:46

aborur | 15.11.2020 11:06

Dlatego chciałbym zobaczyć Mesiego w MCity (dla niego wystarczy okres zimowy od listopada do marca) odechciało by mu się grać przy 0 lub 5 c* w deszczu.

http://aliez.me/video   /185552/0pnpa2a0/
No w hiszpanii to deszczu nie widzieli. Zapewne to przypadek że w tamtym sezonie, Celta grała pauzowała bo im sztorm zerwał dach stadionu. To angielska "bryza" była.
Dodam też, że zapewne La Liga z powodu swojego wielkiego bogactwa, tylko z przekory zakazuje przygotowywać idealne murawy jak w angli, więc Messi w Hiszpani grywa na kartofliskach rekreacyjnie :

https://deadspin.com/barcelona-pl ayed-a-game-on-one-of-the-worst-pit ches-you-1828629286

"Dlatego uważam Cristiano Ronaldo za lepszego zawodnika niż Messiego bo był w MU i sobie bez żadnego problemu poradził,"
Właśnie dlatego Messi przeciw angielskim top-6 drużyn 26 goli strzelił w  46 meczy.
Jedyni którzy mają więcej :
Sergio Aguero – 53 goals in 75 games
Jamie Vardy – 32 goals in 50 games
Ronaldo - 28 goals in 79 games
Eden Hazard – 27 goals in 80 games

Fajnie jak takie buńczuczne twierdzenia przegrywają z faktami.

aborur | 15.11.2020 19:42

DiffretAngle  jak nie potrafisz nic napisać od siebie to chociaż nie kopiuj innych postów .  Widać ze pojęcia nie masz wiec się nie wypowiadaj (jakieś bogactwo La ligi)  jakie?   mowa o zawodniku a ty o kartoflisku (sztorm przyszedł raz na 2-3lata i deszczyk z +10C czy 15C.  Przyjedź do Angli na mecz zimą

RaulMadrid | 16.11.2020 02:44

DA

Widze ze u kolegow powyzej mit potężnej i fizycznej Premier League nadal żywy i teorie że filigranowy Messi by tam życia nie miał, a jakby ze Stoke zagrał hehe, tak to zwykle mawiali fanatycy angielskiej ligi.

Koledzy La Ligi nie ogladaja, a szkoda bo mysle ze granie z ekipa taka jak Getafe, Atletico a jeszcze rok temu Espanyol to zdecydowanie cięższe starcie fizycznie, anizeli z tymi angielskimi średniakami. Ty wiesz o czym mowie. Brutalnosc, faule bezpardonowe, pilka bazujaca glownie na sile... toż to wizytowka tych ekip choc Atletico przeżywa pewna metamorfoze z takim Felixem.

A ze w Premier League sobie mali geniusze nie radzą to oczywistosc. Przeciez kim był David Silva chociażby czy Hazard.

Akurat CR7 okaz zdrowia i tytan pracy czesciej kontuzjowany byl niz ten mały i wątly Messi patrzac na statystyki.

Akurat Messi by sie odnalazl wszedzie bo to pilkarski geniusz, a i jego budowa ciala zla nie jest bo odebrac gosciowi pilke bez faulu to jest sztuka, ci angielscy giganci gabarytami go przezywzszaja, a zastawic sie jak Argetynczyk nie potrafią.

CR7 podbil trzy wielkie ligi i to go czyni wielkim, ale równie wielkim jest Messi bo w jednej ekipie utrzymac tyle lat taki poziom to sztuka jakiej Raul, Del Piero, Totti i inni nie uczynili choc tez niemal zycie oddali jednej ekipie to mieli sezony wybitne, dobre i przecietne. A Leo ma sezony wybitne i bardzo dobre w jego skali hehe pod katem indywidualnym.

RaulMadrid | 16.11.2020 02:52

Kibice Premier League nie mowie tutaj o tych starych wyjadaczach co sa z nami od lat i sie w tego typu przepychanki nie wdaja maja to do siebie ze jak Leicaster wygrywa mistrza to mowi sie o mocarnej lidze w ktorej kazdy moze wygrać z kazdym i każdy mecz jest heroiczna walka o punkty, bo przecież nikt nie powie ze pretendeci do tytulu sa najslabsi od lat, tak jak i Liverpool odstawia cala stawke na kilometr to mowi sie ze Liverpool jest boski, a reszta ligi wybitna hehe.

U nas w Hiszpanii to teraz mamy w sumie od tamtego sezonu wyscig slimakow w drodze po majstra bo zarówno Real jak i Barca sa najslabsze od lat. W Anglii jednak to nie przechodzi. :D

Tam np. Arsenal to wciaz topowa ekipa ktora walczy o mistrza tylko mamy nowe potegi jal Wilki np. co to im życie uprzykrzają. :D

Jak mowimi o poteznym United czy Arsenalu jako kandydaci do mistrzostwa to warto wspomniec o Evertonie czy Leeds bo ci kiedys tez taki tytul zdobyli i byli the best a ze dzsiaj nie sa to coz... :D


Ostatnia porazka z Valencia Realu jakos mnie nie boli... w koncu Nietoperze to predentent do tytulu co roku jest... i punkty czolowce urywaja. :D

DiffretAngle | 16.11.2020 22:54

RaulMadrid | 16.11.2020 02:52

Jak Realowi bodaj Cadiz urwał punkty, to się śmiałem, że to dowód jak bardzo wyrównana jest La Liga. Budżet Cadiz to wypłata Ramosa, a jednak się udało. Nie przewidziałem, że to ironiczne i prześmiewcze hasełko, które sparodiowałem, powtarzane onegdaj przez fanów BPL znów powróci do łask.

Ledwie 2 miesiące później i ktoś pisze, że totalne zaćmienie jakim był oklep 2-7 zebrane przez Liverpool i cała tamta kolejka z resztą, z wynikami MU i MC znów są dowodem na potęgę BPL.
Niesłychane.



francja.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy